Smoky eyes - kajal od EtnoSpa

Pierwszy raz będziecie mogli zobaczyć mnie w małej "akcji" tworzenia makijażu oczu krok po kroku. Ekspertką nie jestem, raczej samoukiem i jak to jest z samoukami - kiedy się staram żeby wyszło ładnie, wychodzi okropnie. Też tak macie? Tutaj powinnam Wam opowiedzieć o mojej życiowej wtopie, ale chyba sobie daruje...

Moim ulubionym makijażem jest zdecydowanie smoky eyes, idealny na wieczór oraz "wybicie" się z tłumu. Pięknie podkreśla spojrzenie i wydobywa jego głębie (u mnie tworzy efekt kocich oczu).
Czym tak naprawdę jest Smoky Eyes? To nic innego jak efekt "przydymionych" powiek. Żeby go wykonać używam następujących kosmetyków: czarny kajal, 3 cienie: ciemny i jasny brąz oraz perłowy i dobry tusz do rzęs. Dodatkowo żeby ożywić całość, można nałożyć delikatnie brokat. W dzisiejszym poście pokaże kajal od firmy EtnoSpa oraz cienie z Revolution. Mam nadzieję, że całość się Wam spodoba. 
Zacznę od małej prezentacji kosmetyków z których korzystam robiąc Smoky Eyes.
Paleta cieni Revolution, mieści 32 matowych odcieni, które są przeznaczone do codziennego użytku, jak również do tworzenia okazjonalnych makijaży. Delikatna konsystencja łatwo się rozprowadza i pozostanie na powiece przez długi czas. W paletce znajduje się pełnowymiarowe lusterko, które przydatne jest podczas tworzenia makijażu. 
Kajal Lakme, to ziołowa kredka do oczu o kremowej konsystencji. Długo utrzymuje się na oczach oraz jest wodoodporny. Odpowiednia konsystencja pozwala na wykonanie idealnego makijażu. Nadaje oczom wyrazisty i piękny wygląd. 
Tusz do rzęsy, aktualnie stosuje pogrubiający tusz do rzęs Sexy Pulp z Yves Rocher, który doskonale sprawdza się podczas malowania tego typu makijażu. 
Wiecie już jakich kosmetyków używam, więc teraz przejdźmy do wykonania Smoky Eyes
Na zdjęciach tekst jest mało widoczny dlatego jeszcze raz opiszę wszystko krok po kroku.
Krok 1 - beżowym cieniem maluję dokładnie całą powiekę.
Krok 2 - brązowy cień nakładam na połowę powieki, do załamania.
Krok 3 - czarną kredką maluje połowę powieki.
Krok 4 - pędzelkiem rozcieram kredkę, starając się żeby nie było prześwitów.
Krok 5 - dokładnie tuszuję rzęsy. Jeśli chcesz by rzęsy były mega gęste proponuje dokleić sztuczne (ja sama jeszcze nie próbowałam).
A jak prezentuje się całość???
Podoba się mój "koci" makijaż? W następnym poście dowiecie się jaka jest moja opinia na temat pomadek Golden Rose, jedną z nich prezentuję na powyższych zdjęciach.

Do następnego! 
Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger