Top - pędzle do makijażu, bez których nie potrafię się obejść

Dzisiaj przygotowałam dla Was zestawienie TOP pędzli, bez których nie wyobrażam sobie robienia makijażu. 
Moja kolekcja pędzli (o ile mogę tak o nich mówić) nie jest duża. Jak dotąd miałam jeden "powiększony" zestaw, który używam do dziś. Jednak ostatnio dołączyły do niej nowe pędzle od Banggood. Jestem bardzo miło zaskoczona ich jakością. Są mocne i wytrzymałe. Włosie jest dobrze zbite i odpowiednio gęste.

Jeśli chcemy by nasz makijaż był perfekcyjny nie musimy posiadać kufra wizażysty. Wystarczy jedynie, że wybierzemy odpowiednie dla siebie pędzle, które pozwolą nam uzyskać większą precyzję i długotrwałość makijażu. Jakie pędzle są moimi ulubienicami? O tym możecie przeczytać poniżej.
Zacznę może od tego czym nakładam podkład. Niezawodny beautyblender, używam go regularnie od ponad roku i jestem bardzo zadowolona. Żadna metoda nie pozwala na takie naturalne nałożenie fluidu (nawet palce). Gąbką aplikuje zarówno podkład jak i korektor. Beautyblender jest z całą pewnością moim numerem 1. Używając gąbeczki należy pamiętać o prawidłowym nakładaniu podkładu tj. metodą stemplowania, o której pisałam ->> tutaj.
Jeśli chodzi o pędzle do nakładania podkładu, to nie mogę polecić Wam niestety żadnego. Kiedyś nakładałam podkład grubym pędzlem, ale jak zobaczyłam jakie nieestetyczne plamy powstają na twarzy, od razu z niego zrezygnowałam. Dlatego zdecydowanie do nakładania podkładu polecam beautyblender!

Kolejnym moim ulubieńcem, a w zasadzie ulubieńcami są pędzle do stylizacji brwi. Faworytem jest zestaw: szczoteczka i ukośny pędzelek, który przy pomocy cieni idealnie tworzy kształt brwi (temu tematowi wkrótce poświecę osobny post, dlatego dzisiaj nie będę się rozpisywać).
Makijaż oczu zwykle kończy się u mnie na zrobieniu kreski eyelinerem (o tym już wiecie). Jednak są wyjątki: weekendy, imprezy i inne okazje, podczas których szaleję z cieniami. Raz delikatniej, raz mocniej. W tym przypadku mam swoje 4 ulubione pędzelki, które używam...
1. Cieniutki pędzelek, który służy do malowania kreski, podczas gdy pędzel eyelinera mnie zawodzi.
2. Ścięty pędzelek, który stosuje do rozcierania cienia na dolnej powiece oraz do rozcierania i doprecyzowania kreski na górnej powiece.
3. Moje ostatnie odkrycie, pędzelek typu kulka. Jest idealny podczas malowania Smoky Eyes.
4. Fantastycznie sprawdza się do nakładania cienia na całej powiece oraz do nakładania cienia w załamanie. 

Ostatnimi moimi ulubieńcami są pędzle do nakładania pudru i różu. Najlepszym według mnie pędzlem do nakładania pudru jest pędzel kabuki, który jest bardzo miękki, a co najważniejsze trwały. Świetnie aplikuje się nim przede wszystkim sypkie pudry i podkłady.
Róż nakładam pędzlem, który ma delikatnie zaokrąglony kształt i jest lekko cięty. Dzięki czemu uzyskuję ładny efekt na policzkach. 
Na co należy zwrócić uwagę kupując pędzle do makijażu? Przede wszystkim na rodzaj włosia. Jedni polecają, włosie naturalne, drudzy syntetyczne. Ja nie polecę Wam żadnego, ponieważ uważam, że jedne i drugie mają swoje wady i zalety. Włosie musi być gęste i dobrze zbite. W zależności od rodzaju pędzla musi mieć odpowiedni kształt i wielkość włosia. Dodatkowo ważnym elementem przy wyborze pędzli jest rączka. Najlepiej żeby była wygodna. Ja jestem zwolenniczką rączek drewnianych. 

Takim oto sposobem pokazałam Wam zestawienie moich TOP PĘDZLI DO MAKIJAŻU. Oczywiście każda z nas ma swój gust i swoje potrzeby, jednak myślę, że te pędzle są niezbędne do tworzenia podstawowego makijażu twarzy.
Dajcie znać w komentarzach czy też macie takich ulubieńców! 

Do następnego! 

Copyright © 2014 Dyed Blonde , Blogger